Warszawa Muzeum Narodowe Galeria Wzornictwa Polskiego
- Martyna Wróbel

- 14 lut 2018
- 3 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 23 sie 2022

Warszawa >> Trip
1 lutego pojechaliśmy do stolicy. Mieliśmy w perspektywie na ten czwartek około 800 km do pokonania. Najpierw Warszawa następnie Żywiec. Dobrze było połączyć przyjemne z pożytecznym. Do Warszawy jechaliśmy z Panem Różańskim, którego zamówiła od nas klientka z klimatycznej, cudnej, małej kawiarenki pod wdzięczną nazwą "Będę później". Gdybym mieszkała w Warszawie, z pewnością byłabym stałą bywalczynią i koneserką tej herbaciarni. Tymczasem na stałe znalazł w niej swoje miejsce Pan Różański. Myślę, że będzie mu tam dobrze przez kolejne kilkadziesiąt lat :)
Odkąd pojawiła się w Muzeum Narodowym stała wystawa związana z wzornictwem polskim, chcieliśmy ją zobaczyć. W związku z tym, że mieliśmy kilka chwil, zanim udaliśmy się w drogę do Żywca, postanowiliśmy zajrzeć.
Wystawa ciekawie przygotowana pod względem technologicznym i cyfrowym. Można było zobaczyć prezentacje przedstawiające wiodące projekty meblowe, jak również zgłębić proces powstawania czy lakierowania mebli. Taka wiedza techniczna jest jak najbardziej wskazana. Jednakże myślałam, że zobaczę na tej wystawie modele, które będą dla mnie zaskoczeniem, czymś czego jeszcze nie widziałam. Tymczasem wiodących projektantów takich jak Hałas, Chierowski, Lis, Różański było bardzo mało. Galeria Wzornictwa Polskiego to ekspozycja stworzona tak, aby móc przespacerować się po osi czasu polskiego dizajnu od schyłku XIX wieku, gdy na południu kraju rodził się inspirowany sztuką ludową „Styl Zakopiański”, po współczesność, której symbolem staje się drukarka 3D polskiej firmy Zortrax.
Podoba mi się taka wędrówka szczególnie, że mogę zwizualizować sobie motywy i inspiracje,
które wpływały na ówczesne polskie wzornictwo. Pierwszym krokiem w polskim wzornictwie, na przełomie XiX i XX wieku było oczywiście poszukiwanie tożsamości narodowej. Zrozumiałe. Poszukiwania rozpoczęły się zatem na Podhalu, dzięki Stanisławowi Witkiewiczowi. Kolejnym powiernikiem i jednocześnie kolejną częścią ekspozycji są idee młodopolskie. W Krakowie dzięki Stanisławowi Wyspiańskiemu zrodziło się pojęcie sztuki stosowanej, a projektowaniem zaczęli zajmować się artyści, nawiązujący do postulatów ruchu Arts and Crafts i tematyki secesyjnej. Największym jednak sukcesem dla wzornictwa polskiego była Wystawa Sztuk Dekoracyjnych i Nowoczesnego Przemysłu w Paryżu w 1925 roku. Ta wystawa była absolutnym przełomem. Ugruntowała wiodącą pozycję, budzącego dotychczas jeszcze wiele kontrowersji stylu narodowego, później nazwanego "polskim art-deco", który będzie kształtował sztukę użytkową aż po lata trzydzieste. Więcej na temat samej wystawy możecie przeczytać >>> tutaj
Po 1950 roku, kiedy założony został Instytut Wzornictwa Przemysłowego, wielu uznanych artystów zajęło się projektowaniem tanich przedmiotów codziennego użytku wykonanych z łatwo dostępnych, miejscowych surowców, zgodnie z egalitarnym hasłem „Piękno na co dzień i dla wszystkich”.
Anna Demska, współkuratorka galerii:
"Wybuch kreatywności należy wiązać z polityczną odwilżą, która przyniosła nadzieję na lepsze i otwarcie na świat. W tym czasie zadebiutowało też młode pokolenie artystów, wykształconych już po wojnie, ale przez nauczycieli wywodzących się ze środowiska warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych. Efektowny i chętnie dziś przypominany styl lat 50. i 60. ukształtował się pod wpływem ówczesnej sztuki: malarstwa abstrakcyjnego i rzeźby. Charakteryzował się miękkimi organicznymi formami, przypominającymi świat oglądany pod mikroskopem, nerkowatymi i elipsoidalnymi kształtami, jaskrawymi, często kontrastowymi barwami."
Na wystawie można zobaczyć dużo ciekawej ceramiki z Ćmielowa, wzorzyste tkaniny, wyroby ze szkła i drewniane zabawki zaprojektowane przez najwybitniejszych polskich projektantów ostatniego stulecia. Szczególnie urzekły mnie Figurki 'Sexbomba', 1959, Henryka Jędrasiaka czy wazon Rock&Roll.
Nie chcę być krytyczna, ponieważ każda inicjatywa, każdy projekt związany z przemysłem meblowym i wzornictwem minionej epoki jest dla mnie wart obejrzenia, jednak nastawiałam się na więcej projektów meblowych, ciekawych, nietuzinkowych.
Miło zaskoczył mnie jednak mały segmencik Kowalskich. Myślałam bowiem, że to zdecydowanie większy mebel, a to idealny projekt do kawalerki.
Miłośnicy obiektywów fotograficznych mogą zachwycić się vintage aparatem fotograficznym Alfa, 1959, proj. Krzysztofa Meisnera, Olgierda Rutkowskiego, prod. Warszawskich Zakładów Fotooptycznych.
Szkoda, że nie mieliśmy możliwości uczestniczyć w jakimś wykładzie czy warsztacie związanym
z inicjatywą galerii. Z tego co czytałam bardzo ciekawe te spotkania.
Jeszce kilka ogłoszeń parafialnych i można wpadać. Poszukajcie, kiedy można skorzystać
z bezpłatnych warsztatów. Są organizowane dość cyklicznie.
Galeria Wzornictwa Polskiego (Muzeum Narodowe, Aleje Jerozolimskie 3)
Wtorki-czwartki 10-18, piątki: 10-21, soboty-niedziele: 10-18, poniedziałki: nieczynne.
Bilety: normalny – 15 zł, ulgowy – 10 zł, rodzinny – 30 zł (2 osoby dorosłe + dzieci do lat 18, maks. 6 osób), grupowy – 10 zł / osoba (min. 10 osób), za złotówkę – dzieci, uczniowie i studenci do 26 roku życia – 1 zł, dzieci do 7. roku życia – wstęp bezpłatny.
We wtorki wstęp do galerii stałych jest bezpłatny.
























Komentarze